|
susz kwiatów konopi indyjskich
Marihuana (hindi: गांजा, slang gandzia, gras, maryśka, staff, trawa, THC,Mary Jane, zielsko[1]) – wysuszone kwiatostany (niejednokrotnie z niewielką domieszką liści) żeńskich roślin konopi (Cannabis indica) zawierające substancje psychoaktywne z grupy kannabinoli. Marihuana (określenie to pochodzi z Hiszpanii) to suszone i czasem sfermentowane kwiatostany konopi – głównie roślin żeńskich. Zawiera szereg substancji działających przez agonizm receptorów kanabinoidowych, podobnie jak anandamid – ludzki endogenny kannabinoid. Za działanie psychotropowe marihuany odpowiada głównie tetrahydrokannabinol (THC) i inne kannabinoidy. Substancja ta znajduje się również w haszyszu, który jest zestaloną żywicą konopi. Ma ona działanie psychotropowe, w zależności od warunków: uspokajające, lekko euforyzujące i przeciwbólowe; pobudza apetyt, dodatkowo działa rozkurczowo na mięśnie, zmniejsza ciśnienie śródgałkowe i rozszerza oskrzela.
Zastosowania w medycynieKonopie indyjskie i zawarte w nich kannabinoidy nie są obecnie szeroko stosowane w medycynie, a w wielu krajach (w tym Polsce), w ogóle nie są stosowane jako leki lub środki medyczne. Z dwóch specjalnie hodowanych i selekcjonowanych odmian konopi Cannabis sativa pozyskuje się składniki preparatu o nazwie Sativex. Wykazano, że kannabinoidy zawarte w ekstrakcie z konopi (głównie THC i kannabidiol) mogą skutecznie znosić silne bóle neuropatyczne. Wskazania obejmują bóle neuropatyczne w przebiegu stwardnienia rozsianego (SM), leczenie wspomagające średniego i silnego bólu u chorych z zaawansowanym nowotworem, cierpiących mimo stosowania największych tolerowanych dawek opioidów. Lek aplikowany jest w postaci aerozolu na błonę śluzową jamy ustnej. Sativex został zarejestrowany do leczenia tylko w Kanadzie, ale może być też używany ze specjalnych wskazań w Wielkiej Brytanii[2]. Lek czeka na rejestrację w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych[3]. Obecnie trwają też badania nad innymi wskazaniami do Sativexu. Obejmują one stwardnienie rozsiane (niedowład spastyczny i zaburzenia funkcji pęcherza moczowego), allodynię, neuropatię cukrzycową, bóle splotu ramiennego, bóle w przebiegu urazów rdzenia kręgowego. Producent leku, GW Pharmaceuticals, prowadzi też badania nad innymi preparatami opartami na kannabinoidach – mogłyby one znaleźć zastosowanie w terapii reumatoidalnego zapaleniu stawów czy nieswoistego zapalenia jelit (IBD)[3]. Marinol jest pierwszym syntetycznym (a więc nie pozyskiwanym z konopi czy marihuany) tetrahydrokannabinolem (dronabinol) zaaprobowanym przez amerykańską FDA. Początkowo uzyskał rejestrację jako lek przeciwwymiotny u pacjentów poddawanych chemioterapii z powodu nowotworu, u których konwencjonalne leczenie nudności okazało się nieskuteczne. Następnie wskazania rozszerzono i obecnie Marinol stosowany jest w leczeniu anoreksji w przebiegu AIDS[4]. Lek wytwarzany jest w postaci kapsułek, dostępny w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Kolejnym syntetycznym kannabinoidem jest nabilon – budową chemiczną zbliżony do THC, dostępny jako Cesamet. Jest lekiem przeciwwymiotnym – z tymi samymi ograniczeniami co Marinol[5]. Próby stosowania samej marihuany w leczeniu wymiotów nie poddających sie klasycznej terapii wykazały, że jest lepiej wchłanialna w przypadku palenia niż podawania doustnego[6]. W fazie klinicznych testów znajduje się Acomplia (Rimonabant), lek służący do walki z otyłością i uzależnieniami. Rimonabant to antagonista receptora kanabinoidowego CB1 – substancja o działaniu odwrotnym do THC. Medyczne korzyści z przyjmowania kannabinoidów są niezwiązane i niezależne od efektów intoksykacji. Badania wykazały, że większość pacjentów może osiągnąć korzyści z leczenia, zanim pojawią się jakiekolwiek objawy odurzenia[3]. Marihuana jako używkaSpożycie marihuany, pomimo licznych kontrowersji, sankcji społecznych i prawnych oraz działań światowych władz i organizacji, stanowi dziś popularną formę "zakazanej rozrywki" – bezpieczną i naturalną alternatywę wobec "twardych" narkotyków dla jednych, dla innych – zaproszenie do narkomanii i pierwszy krok w stronę poważnych zagrożeń związanych z narkomanią. Przeprowadzone dotąd badania nie dają pewnych rezultatów co do kwestii szkodliwości oraz skutków długotrwałego przyjmowania marihuany. Pośród propagatorów i użytkowników popularna jest opinia o jej niskiej, względem innych środków, szkodliwości. Badania przeprowadzone przez Światową Organizację Zdrowia częściowo potwierdzają tę tezę, pod względem zdrowotnym stawiając spożycie konopi na równi z konsumpcją – legalnych – tytoniu oraz alkoholu. Za dodatkową zaletę marihuany uznaje się fakt, że zawarte w niej substancje nie wywołują fizycznego uzależnienia. Debata nad kwestią etyki spożycia i legalizacji marihuany nabiera znaczenia w USA i wielu krajach europejskich, w tym w Polsce. Związane jest to z czynną rolą ruchów oraz ugrupowań politycznych, w których interesie leży coraz częściej status prawny i odbiór społeczny popularnej "trawy". DziałanieW krótkim czasie po przyjęciu THC oddziałuje na ośrodkowy układ nerwowy powodując umiarkowane zaburzenia percepcji, euforię oraz poczucie głębokiego relaksu. Ze strony układu krążenia występuje przyspieszenie akcji serca, zaś we krwi spada poziom cukru powodując zwiększenie łaknienia, tzw. "gastrofazę". "Muzycy są przekonani, że grają swobodnie i w natchnieniu, gawędziarze że są bardziej dowcipni i interesujący, kochankowie że ich seksualne zdolności i doznania są mocniejsze niż zwykle, a pisarze że ich wyobraźnia nie zna granic." Erich Goode, amerykański socjolog, podkreślił, że prawie wszystkie przedstawione efekty działania konopi są fanaberyjne w swej naturze – człowiek staje się "wesoły, śmieszny, pełen euforii, odprężony, hedonistyczny, zmysłowy, nierozsądny i zdecydowanie niepoważny". Rzadko podczas palenia marihuany wystąpić może zjawisko synestezji. Synestezja polega na wzajemnym przenikaniu się wrażeń zmysłowych, dźwięk przybiera kształty, kolor zyskuje zapach, etc. W tym stanie Gautier Nota biograficzna, członek Club des Haschishchiens, pisał o wazonie z kwiatami: "Mój słuch stał się cudownie czuły. Naprawdę słyszałem dźwięki kolorów. Z ich błękitów, zieleni i żółci docierały do mnie dźwięki o doskonałej wyrazistości". Efekty doświadczane po spożyciu marihuany są indywidualne i zależne od ilości, rodzaju oraz jakości surowca, sposobu przyjmowania, a także genów, organizmu czy sytuacji w rodzinie. Najczęstsze z nich, to:
PrzedawkowanieZe względu na niską toksyczność substancji psychoaktywnych zawartych w konopiach indyjskich, nie odnotowano zgonów bezpośrednio w wyniku przedawkowania, same efekty tego zdarzenia są jednak nieprzyjemne i niebezpieczne. Z ryzykiem objawów fizjologicznych wiąże się zagrożenie dla sfery psychicznej, szczególnie u osób młodych pomiędzy 13 a 20 rokiem życia. Sposoby przyjmowaniaMarihuana najczęściej przyjmowana jest drogą wziewną – poprzez palenie jej suszu w skrętach lub szklanych naczyniach, często z domieszką tytoniu. Wachlarz metod jest jednak rozpięty – od ciasteczek, po nalewkę i tabletki. Jedyną barierą dla substancji aktywnych zawartych w marihuanie jest woda – δ-9-tetrahydrokannabinol (THC) rozpuszcza się jedynie w alkoholu i w tłuszczach. PalenieW Polsce popularne jest palenie marihuany przez lufkę. Błędnie myśli się, że joint to ręcznie skręcany papieros z marihuaną i tytoniem. Joint jest kręcony tylko i wyłącznie z suszu konopi, a skręt lub spliff z dodatkiem tytoniu. Palenie jest prawdopodobnie najbardziej szkodliwym dla zdrowia sposobem zażywania, ze względu na zawartość substancji smolistych w dymie papierosowym. Palenie skrętów powoduje dodatkowy negatywny czynnik, gdyż obecność nikotyny pochodzącej z dodanego tytoniu może prowadzić do uzależnienia fizycznego (nikotynizmu), takiego jak w przypadku palenia zwyczajnych papierosów. W XX w. opracowano waporyzator – urządzenie pozwalające odparować THC i inne psychoaktywne składniki bez spalania materii roślinnej, znacznie zmniejszając w ten sposób zawartość szkodliwych substancji przedostających się do organizmu. Waporyzator zazwyczaj wyposażony jest w podgrzewacz elektryczny, pozwalający na precyzyjną regulację temperatury. Jest on dość popularny wśród osób zażywających THC w charakterze lekarstwa. JedzenieKannabinole doskonale rozpuszczają się w tłuszczach, będąc jednocześnie nierozpuszczalnymi w wodzie. Aby potrawa nie sprawiała problemów przy jedzeniu, nie powinna zawierać części roślinnych, które w przypadku konopi są bardzo włókniste. Dlatego też większość potraw z marihuaną oparta jest na tłustym mleku lub maśle, w którym uprzednio gotuje się części rośliny. Oprócz zwykłego mlecznego wywaru popularne są budynie, czekolady, ciasta, rzadziej zapiekanki. ZagrożeniaKonopie są relatywnie bezpieczne w stosunku do innych substancji psychoaktywnych, gdyż:
Skutki przedawkowania[potrzebne źródło]Możliwe skutki przedawkowania marihuany to:
Większe dawki THC powodują zaburzenia myślenia, depersonalizację, omamy słuchowe i wzrokowe, niekiedy stany lękowe. Duże lub często ponawiane dawki mogą wywołać objawy psychozy toksycznej. Oprócz wpływu na układ nerwowy i krążenia, THC ma również szereg innych niekorzystnych oddziaływań na organizm człowieka, występujących zwłaszcza przy przewlekłym zażywaniu. Mogą wystąpić:
Tetrahydrokanabinol zawarty w marihuanie ma silną tendencję do kumulacji w organizmie. Jego okres półtrwania wynosi 50-60 godzin a metabolity są wykrywane nawet przez 7 dni od podania dawki jednorazowej. W ciągu 90 dni usunięta jest każda ilość THC z organizmu, z każdego zakątka. Kumulacja THC nie jest toksyczna[12]. Wpływ nadmiernego palenia na układ oddechowyWśród osób palących marihuanę przypadki nadmiernego jej spożycia występują rzadko, niemniej mogą one mieć negatywne konsekwencje dla organizmu palacza, na przykład w związku z większą niż w papierosach ilością substancji smolistych. Częste palenie dużych ilości marihuany, szczególnie w połączeniu z tytoniem, wpływa negatywnie na układ oddechowy i może wywoływać objawy przewlekłego zapalenia oskrzeli w postaci kaszlu, odkrztuszania plwociny, duszności oraz powstania nowotworów układu oddechowego[13][14]. Palenie marihuany bez dodatku tytoniu, nie zwiększa jednak zauważalnie ryzyka powstania nowotworu układu oddechowego[15][16]. Potencjalny niekorzystny wpływ konopi na układ oddechowy ogranicza się do palenia jako sposobu przyjmowania tego środka; wpływ taki jest niemożliwy w przypadku zażywania konopi doustnie. Palenie jest jednak znacznie popularniejsze. Wpływ na płód[potrzebne źródło]Palenie marihuany w czasie ciąży może upośledzić rozwój płodu, prowadząc do zmniejszenia wagi urodzeniowej. Ryzyko wzrasta mniej więcej dwukrotnie. W przypadku znaczącego zmniejszenia wagi może dojść do następujących zmian u dziecka:
Dodać należy jednak, że to nie marihuana sama w sobie może upośledzać rozwój płodu, lecz zawarte w niej substancje smoliste i tlenek węgla, których występowanie jest około 10-krotnie wyższe niż te występujące np. w tytoniu papierosowym[potrzebne źródło]. Wpływ marihuany na niepełnoletnichNa podstawie badań zleconych przez amerykański Narodowy Instytut Nadużywania Narkotyków (NIDA) kilkuset par bliźniaków wykazano, że osoby które zaczęły palić marihuanę przed 17 rokiem życia są 3,5 raza bardziej narażone na podjęcie prób samobójczych w przyszłości, niż osoby które zaczęły palić później[17]. Marihuana a prowadzenie pojazdówWedług części źródeł, istnieje zwiększone ryzyko udziału w wypadkach pojazdów mechanicznych, ponieważ marihuana zmienia ocenę upływu czasu i utrudnia podejmowanie decyzji związanych z zachowaniem się na drodze. Pojawiają się też zaburzenia koncentracji i postrzegania[18][19]. Inne źródła z kolei, zwłaszcza badania statystyczne i badania eksperymentalne zdają się zaprzeczać tezie, że palenie marihuany ma istotny wpływ na zdolność do prowadzenia samochodów lub sugerują, że jest on zdecydowanie mniejszy niż picie alkoholu[20][21]. Teoria eskalacjiDo niedawna powszechnie uważano, że regularne stosowanie marihuany, na skutek wzrostu tolerancji, prowadzi do stosowania innych, silniejszych środków odurzających. Badania naukowe[potrzebne źródło] nie wykazały jednak żadnego bezpośredniego związku między tymi zachowaniami. Zdania są podzielone, jednakże coraz większą popularność zdobywa teoria, że to kryminalizacja marihuany wystawia jej użytkowników na ryzyko kontaktu z innymi nielegalnymi środkami. Marihuana a schizofreniaPrzyjmowanie marihuany przez osobę cierpiącą na schizofrenię może mieć niekorzystny wpływ na rozwój tej choroby. Można znaleźć również informacje, że marihuana może być bezpośrednią przyczyną zachorowania, jednak nie zostało to potwierdzone żadnymi wiarygodnymi badaniami. Przyczyną powstania tej teorii jest prawdopodobnie to, że niekiedy choroba ta nie wywołuje żadnych widocznych objawów, które mogą pojawić się dopiero po jej nasileniu spowodowanym paleniem marihuany[potrzebne źródło]. Cała kontrowersja sprowadza się do tego że nie wiadomo czy osoby o niewłaściwej psychice sięgają po marihuanę jako coś wzmacniającego ich kształtujące się właśnie zaburzenia (czy przeciwnie: jako coś przynoszącego im ulgę czy ozdrowienie, jako że nie wszyscy stali użytkownicy są zdecydowanie dysfunkcyjni) czy może też sięganie po marihuanę ma wybitny wpływ na kształtowanie i wyzwalanie się zaburzeń psychicznych u ludzi, którzy inaczej pozostali by najprawdopodobniej zdrowi (a jeśli tak, to jakiej natury jest to wpływ). Odmiany marihuanyCannabis sativaUważa się, że marihuana pochodząca z podgatunku indica gatunku Cannabis ma działanie bardziej uspokajające i odurzające, niż marihuana z roślin Cannabis sativa, która działa bardziej pobudzająco i euforycznie oraz wprowadza w stan wesołości. Najprawdopodobniej ma to związek z wyższą zawartością kannabidiolu (CBD) w roślinach typu indica. Substancja ta, sama nie będąc psychoaktywną, wpływa na efekty wywoływane przez THC. Pewien wpływ na własności marihuany ma także zawartość CBN, będącego produktem rozkładu THC. Jego zawartość wzrasta w trakcie przechowywania suszu. Poza THC w konopiach występuje także THCV będący jego propylowym analogiem, substancja ta także ma wpływ na sposób działania. W niektórych odmianach jej zawartość może sięgać nawet 1/4 sumarycznej zawartości kannabinoidów. Skunk – jedna z odmian marihuany, po raz pierwszy wyselekcjonowana w latach 70. XX w. w Kalifornii. Po zaostrzeniu przepisów w latach 80. wielu hodowców wraz ze swoim dorobkiem przeniosło się do bardziej liberalnej Holandii, a uzyskane przez nich odmiany od tej pory stanowią podstawę większości współczesnych odmian holenderskich. Za protoplastę rodziny Skunk uważa się odmianę Skunk#1, której twórca znany jest pod pseudonimem Sam Skunkman. Wzbogacanie suszu Jest to bardzo szeroko rozpowszechniony mit. Nie istnieją żadne substancje które dodane do marihuany mogłyby powodować wzrost mocy. W tej legendzie jest ziarno prawdy, w latach 60. XX w USA sporadycznie dodawano do marihuany PCP być może ma ona właśnie takie pochodzenie. Mit ten najczęściej mówi o tym, że moczenie suchych liści i szczytów w różnych środkach chemicznych, ma zwiększać działanie na człowieka. Przy tym najczęściej wspomina się o środkach w rodzaju wybielaczy denaturatu lub eteru, lub nawet o lakierze do włosów lub środkach owadobójczych, a nawet truciźnie na szczury. Popularność tego mitu doprowadziła do zanieczyszczania szkodliwymi substancjami chemicznymi dużej części marihuany przez niedoświadczonych dilerów na polskim rynku. Działanie na roślinę Wśród niedoświadczonych hodowców można spotkać się z opinią, że podlewanie eterem dietylowym pozwala wyhodować roślinę o większej zawartości THC. Nie znalazło to żadnego potwierdzenia naukowego. Innym mitem jest kuracja kolchicyną, która tworzy organizmy poliploidalne. Rośliny takie mają mieć silniejsze właściwości psychoaktywne niż zwykłe i zachowywać poliploidalność z pokolenia na pokolenie. W obecnej chwili jednak nie ma żadnej odmiany konopi, która byłaby poliploidem. Kolejnym mitem jest to, że pierwsze pokolenie takich zawiera w sobie kolchicynę i rośliny takie są trujące, co ma powodować tragiczne skutki u nieświadomych palaczy. Po pierwsze nie ma takich roślin, po drugie nawet w wypadku zastosowania kolchicyny do zwiększenia ilości chromosomów jej ilość pozostała po traktowaniu pędów, lub nasion nie mogłaby wywołać żadnych efektów toksycznych. Być może byłaby wykrywalna poprzez zaawansowana analizę śladów. KontrowersjeIstnieją badania[potrzebne źródło] wskazujące, że zażywanie marihuany może zwiększać nawet dwukrotnie ryzyko zachorowania na schizofrenię u osoby zażywającej. Wpływ ten, jak się przypuszcza, rośnie ze wzrostem stosowanych ilości marihuany. Z drugiej strony, badania te bywają podważane[potrzebne źródło]. Wątpliwe jest, by używanie marihuany powodowało charakterystyczny zespół amotywacyjny. Sugerowane jest wiązanie objawów osłabionej motywacji jako skutku chronicznego, długotrwałego odurzenia konopiami. Nie ma uzasadnienia klasyfikowanie go jako zespołu chorobowego[potrzebne źródło]. Istnieją kliniczne i epidemiologiczne dowody[potrzebne źródło] na to, że u osób biorących duże dawki marihuany mogą pojawić się problemy z kontrolowaniem ilości zażywanego środka; osoby takie mogą też trwać przy swym nałogu pomimo niekorzystnych osobistych konsekwencji jego używania. Raport amerykańskiego National Institute on Drug Abuse[potrzebne źródło] oparty na badaniach wśród uczniów palących nałogowo marihuanę pokazał, iż uczniowie ci mieli trudności ze skupieniem uwagi, rejestrowaniem i przetwarzaniem informacji i gorzej rozwiązywali testy. Według tego samego raportu mężczyźni regularnie zażywający marihuanę mają nieprawidłową regulację poziomu testosteronu, co zwiększa ryzyko impotencji. U kobiet mogą powstać zaburzenia cyklu miesiączkowego, zmniejszające płodność. Skandal wokół raportu WHOW 1995 r. Światowa Organizacja Zdrowia przygotowała raport pt. Implikacje zdrowotne używania konopi: Analiza porównawcza zdrowotnych i psychologicznych skutków używania alkoholu, konopi, nikotyny i opiatów. Jego upowszechnieniu towarzyszył skandal, gdy brytyjski periodyk popularnonaukowy New Scientist ujawnił w numerze z lutego 1998 r. fakt zatajenia jednego z rozdziałów tego dokumentu. W ocenzurowanym rozdziale autorzy – troje wiodących badaczy uzależnień – porównują naukowo udokumentowane zagrożenia płynące z używania marihuany z zagrożeniami, jakie niesie ze sobą stosowanie alkoholu i nikotyny oraz nielegalnych opiatów. Wykazują oni, że tam, gdzie ryzyko istnieje, jest ono w rzeczywistości o wiele poważniejsze w przypadku obydwu legalnych używek. Raport ukazał przykład stosowania odmiennych kryteriów w ocenie szkodliwości różnych narkotyków. Przeciwnikami raportu byli szef WHO Nakajima, który odszedł na emeryturę w czerwcu 1998 r., oraz dyrektor wydziału narkotyków dr Yoshida. Według wspomnianego raportu przy obecnych formach używania marihuana stwarza o wiele mniej poważne niż alkohol i tytoń problemy zdrowotne w zachodnich społeczeństwach, jednak wciąż je stwarza. W tym samym raporcie wskazuje się na fakt, iż nie jest to jednak powód do zadowolenia, ponieważ mimo iż wpływ alkoholu i tytoniu na zdrowie społeczeństwa jest dominujący, to wpływ marihuany może wzrosnąć, jeśli powszechność codziennego używania jej w dużych ilościach osiągnie poziom spożycia dużych ilości alkoholu wśród młodzieży lub codziennego palenia papierosów wśród dorosłych. [22] Rola marihuany w religiachMarihuana jest obecna wśród wielu wyznań tego świata już od tysiącleci. Przed epoką wieków średnich była uznawana za środek komunikacji ze światem duchowym, za "posłańca" umożliwiającego łączność ze światem nadprzyrodzonym. IslamWyznawców Islamu obowiązuje nałożony przez Proroka Mahometa kategoryczny zakaz spożywania alkoholu. Według źródeł historycznych[potrzebne źródło], wyparta używka zastąpiona została przez tytoń i marihuanę. W niektórych lokalach na wschodzie do dziś spotkać możemy tubylców delektujących się sziszą – tradycyjną fajką wodną zawierającą tytoń, czasem z domieszką konopi. Spożywanie marihuany cieszy się cichym przyzwoleniem władz, oficjalnie jednak Szariat zabrania wszelkiego rodzaju używek, włącznie z tytoniem i marihuaną. HinduizmWg wierzeń hinduskich, Bóg Śiwa miał przynieść marihuanę z Himalajów dla ludzkiego oświecenia i rozrywki. W dziele Bhagawad Gita, Kryszna stwierdza: "Jestem zielem leczniczym" (9.16). W Indiach od tysięcy lat sadhu – mistycy i asceci, oddający cześć Śiwie i jego małżonce, Kali, wykorzystują marihuanę do medytacji. Palenie jest także powszechnym rytuałem w świątyniach poświęconych Hanumanowi. RastafariWraz z imigracją wielu Hindusów do tzw. Indii Zachodnich, czyli Karaibów, ta tradycja przeniosła się także i tam, a następnie została wchłonięta przez tworzący się na Jamajce ruch Rastafari. Rastafarianie wykorzystują ją do wnioskowania (rezonowanie) i traktowana jest przez nich jako sakrament, który oczyszcza ciało i umysł, powiększa świadomość, ułatwia pokojowe współistnienie i przybliża do Jah. Rastafarianie są zaskoczeni faktem że marihuana jest nielegalna. Postrzegają ją jako substancję otwierającą umysł – coś czego system Babilonu, jak rozumują, jawnie sobie nie życzy. W swoim rozumowaniu przytaczają porównanie marihuany do alkoholu, który według nich ogłupia ludzi, do tego nie jest częścią afrykańskiej kultury. Rasta wierzą na przykład że zioło jest zbawieniem narodów (jak twierdził Bob Marley), wierzą że jeden z Trzech Króli, król murzyński Kacper przyniósł właśnie marihuanę w swoim prezencie małemu Jezusowi, wierzą, że roślina ta wyrosła na grobie króla Salomona. Wierzą, że palenie marihuany otwiera oczy. Pomimo tak pozytywnej oceny działania marihuany, jej zażywanie nie jest religijnym nakazem, wielu Rastafarian jej nie używa. Rastafarianie utrzymują iż wiedzą, że marihuana to Drzewo Życia, wspominane w Piśmie, i nazywają je chleb królów. Opierają się oni na staroangielskiej wersji Biblii (King James version, z 1611 r.). W oryginale Biblii (Exodus 30: 23) są słowa "kanehbosm" i rastafarianie tłumaczą je jako "pachnące konopie" (choć tłumaczono to różnie), i były one używane do praktyk religijnych. Słowo to powtarza się także w: Izajasz 43:24, Jeremiasz 6:20, Ezekiel 27:19 i Song of Solomon 4:14. Sytuacja prawna
Legalność posiadania niewielkich ilości marihuany: , , , , , . W Szwajcarii jest zróżnicowanie wśród kantonów
Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii zbadało w 2003 r., że 36% młodych Polaków w wieku 17-18 lat przynajmniej raz w życiu paliło marihuanę. Co ósmy nastolatek zażywa ją stale, tzn. miał kontakt z pochodnymi konopi w ciągu ostatnich 30 dni od dnia przeprowadzenia ankiety. W Polsce zarówno import, produkcja, pośrednictwo w sprzedaży, jak i samo posiadanie marihuany jest nielegalne i stanowi przestępstwo, zgodnie z Ustawą z dnia 24 kwietnia 1997 r. z późniejszymi zmianami – o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz.U. 2003 nr 24 poz. 198). Za samo posiadanie marihuany grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, natomiast udzielanie marihuany innej osobie zagrożone jest karą do 10. lat pozbawienia wolności, a udzielanie jej małoletniemu jest zbrodnią zagrożoną karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Ustawa przestrzegana jest bardzo rygorystycznie, znane są przykłady zatrzymań i skazań osób posiadających 0,018 grama marihuany[potrzebne źródło]. Polscy rastafarianie planują zaskarżenie[potrzebne źródło] tej ustawy za jej niezgodność z konstytucją, powołując się na jej przepisy gwarantujące wolność wyznania i praktyk religijnych. Powołują się przy tym na procesy z Wielkiej Brytanii i USA (Court of Appeal case of R. v. Taylor [2002] 1 Cr. App. R. 37, oraz sprawa Rastafari – Religious Right to Smoke Ganja, w USA). Stan prawny w Holandii, Szwajcarii a od marca 2008 roku również w Czechach sprawia, że można uważać, że marihuana w tych krajach jest legalna. Znajduje się tam w normalnej sprzedaży. Podobnie jak alkohol jest obłożona akcyzą. W krajach tych legalna jest również uprawa konopi na potrzeby własne, rodziny czy też przyjaciół. W Holandii, sprzedawanie nasion marihuany jest legalne, a sama ta roślina jest przedmiotem uprawy domowej. W Polsce można posiadać nasiona, ale uprawa jest zabroniona. Wyjątek stanowi uprawa odmian włóknistych na potrzeby przemysłu włókienniczego, chemicznego i celulozowo-papierniczego oraz nasiennictwa (jednak potrzebne jest zezwolenie). W Belgii prawo pozwala uprawiać jedną roślinę na użytek własny. Sprzedaż marihuany jest tam zabroniona. Jeśli osoba zatrzymana przez policję ma przy sobie mniej niż 3 gramy marihuany nie są wyciągane wobec niej żadne konsekwencje[potrzebne źródło], a narkotyk jest zazwyczaj rekwirowany. W Holandii zarówno posiadanie, jak i sprzedaż w tzw. coffee shopach jest legalne, lecz obowiązuje jednorazowy limit zakupu do 5 gramów. Uprawianie roślin jest w Holandii nielegalne i zabronione (poza uprawą na użytek własny, maksymalnie do 3 roślin[potrzebne źródło]). Właściciele coffee shopów nie są zobowiązani do informowania skąd i od kogo nabywają marihuanę. Przypisy
Zobacz też
Linki zewnętrzneInformacje naukowe i prawne:
Przeczytaj też zastrzeżenia dotyczące pojęć medycznych na Wikipedii! More about Marihuana: la marihuana, marihuana forbidden medicine, cultivo cannabis marihuana, marihuana seed, bob marley marihuana, cz ganja hulení konopí marihuana marjánka reiki site tráva, efectos de la marihuana, semillas de marihuana, dejar la marihuana, |
This article is from Wikipedia. All text is available under the terms of the GNU Free Documentation License.